Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
 Dokument bez tytułu
Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

 

locha

mitek

polnet

polnet





Odpowiedzi na pytania Czytelników i Internautów z TCh numer 11/2014

 

Martyna pyta: Cena skupu tuczników obniża się z każdym tygodniem. Czy rolnik, producent tuczników, może w tej sytuacji zrobić jeszcze coś, co pozwoli mu poprawić opłacalność tuczu i uniknąć nadmiernych strat?

 Przed kilkoma miesiącami, na początku 2014 roku, Piotr Włodarczak dokładnie opisał w czterech kolejnych wydaniach czasopisma „Trzoda Chlewna” (tryptyk – luty, marzec i kwiecień z podsumowaniem w maju) różne sposoby, dzięki którym producent tuczników może zwiększyć efektywność sprzedaży wyprodukowanych przez siebie świń. Spróbujmy w ekspresowym tempie przyjrzeć się jeszcze raz tym radom, szczególnie w obecnym okresie, kiedy ceny skupu tuczników ulegają gwałtownemu obniżeniu.

Celem każdego tuczu jest wyprodukowanie dobrej jakości materiału rzeźnego, za który będzie można uzyskać dobrą cenę sprzedaży w punkcie skupu, u pośrednika lub bezpośrednio w zakładzie mięsnym. Cena sprzedaży tuczników zależy od wielu czynników. Na część z nich producent nie ma żadnego wpływu! Ale przynajmniej niektóre z nich może z powodzeniem wykorzystać i przy pomocy prostych metod poprawić dochodowość swojego gospodarstwa.

 

Zarządzanie wagą sprzedaży

Sprzedaż tuczników nie polega na prostym opróżnianiu chlewni całymi kojcami, ale na nieustannym przebieraniu zwierząt, kojec po kojcu, i wydostawaniu zawsze tych największych świń. Tuczniki do sprzedaży trzeba wybierać. Nigdy nie należy sprzedawać w tym samym dniu wszystkich tuczników z kojca/chlewni, czyli małych, średnich i dużych świń. To – wg Piotra – największy grzech świadczący o niechlujstwie sprzedaży! Więcej o tym, w jaki sposób i kiedy typować odpowiednie tuczniki do sprzedaży, można przeczytać w „TCh” (luty 2014). 

 

Analizuj dane z zakładów mięsnych

Większość zakładów mięsnych przekazuje swoim dostawcom różnego rodzaju zestawienia danych, które obrazują parametry uzyskane przez sprzedane świnie. Analiza tych danych i powiązanie ich z żywą wagą sprzedawanych tuczników pozwoli producentowi właściwie wybierać świnie i korygować popełniane błędy przy przygotowywaniu kolejnej odstawy. Przeczytaj w „TCh”, jak analizować dane z zakładów mięsnych i potem odpowiednio korygować termin sprzedaży swoich tuczników w taki sposób, aby uzyskać największy zysk.

 

A co jest najtrudniejsze?

Najtrudniejsze jest ograniczanie wielkości partii świń gotowych do sprzedaży, czyli wybieranie największych tuczników spośród największych! Dzieje się tak wtedy, gdy sprzedać możemy tylko część świń spośród tych, które osiągnęły odpowiednią wagę ciała. Aby przetrzymać trudny okres z minimalnymi stratami i dokonać właściwego wyboru, trzeba mieć duże doświadczenie nabyte poprzez codzienną praktykę.

 

Jak uniknąć „niedorostów”?

„Niedorosty”, czyli świnie w dobrej kondycji i w zasadzie zdrowe, ale z małą żywą wagą, to te poniżej 90 kg. Nie należy ich mylić z charłakami. Niestety, nie jesteśmy w stanie całkowicie wyeliminować „niedorostów” z naszej chlewni, ale możemy wpływać na ich ilość, żeby było ich jak najmniej! Pierwszym elementem na drodze do zmniejszenia liczby „niedorostów” jest zakup dobrej jakości warchlaków o wyrównanej masie ciała i w identycznym, a co najmniej w zbliżonym wieku. To bowiem od warchlaków mogą zacząć się nasze problemy z różnicowaniem się masy ciała dorosłych tuczników. Kolejnymi elementami różnicującymi świnie jest niska temperatura w chlewni, duże różnice temperatury między dniem i nocą, a także przeciągi zamiast wydajnej i efektywnej wymiany powietrza. Więcej szczegółów o tym, jak zadbać o właściwe środowisko w naszej chlewni i jego wpływie na różnicowanie się tuczników, można wyczytać w kolejnym artykule Piotra opublikowanym w „TCh” (marzec 2014).

 

Opr.: ACONAR

Bieżący numer