Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
 Dokument bez tytułu
Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

 

locha

mitek

polnet

polnet





 

Maciej pyta: Tuczę kilka tysięcy świń w ciągu roku. Warchlaki kupuję od importerów. Chcąc zwiększyć opłacalność produkcji zamierzam przygotowywać potrzebne pasze we własnym zakresie. Jakie mogę popełnić błędy?

 

 

 

Najczęściej popełnianymi błędami w przygotowaniu programu żywienia tuczników we własnym gospodarstwie są:

 

  1. Brak dokładnego zrozumienia współzależności między wydajnością produkcyjną i opłacalnością tuczu świń a koncentracją energii w przygotowywanych paszach, z jaką mamy do czynienia w danym systemie produkcji (ściółka, ruszty, wielkość pomieszczeń, zagęszczenie, możliwości kontroli środowiska, skuteczność programów bioasekuracji i profilaktyki),

  2. Za niski (lub za wysoki) udział lizyny w paszy w stosunku do koncentracji energii,

  3. Zbyt wysoki udział dodatków paszowych w paszy, znacznie przekraczający zapotrzebowanie tuczników na makro- i mikroelementy oraz witaminy,

  4. Brak stałej kontroli karmideł (ilość karmideł, ich umiejscowienie w kojcach, sprawność i niezawodność funkcjonowania, okresowe braki paszy w karmidłach),

  5. Nieodpowiednie rozdrobnienie surowców paszowych i rozwarstwianie się paszy w karmidłach,

  6. Niewłaściwe zbilansowanie aminokwasów w paszy (niska wartość pokarmowa spowodowana niedoborem aminokwasów egzogennych),

  7. Brakzbilansowaniawapnia i fosforuprzyswajalnego w paszy.

 

 

 

Ponieważ zbyt wielu producentów świń nie rozumie współzależności między spożyciem paszy przez świnie w okresie ich tuczu a koncentracją energii w spożywanej paszy, a jeśli nawet zdają sobie oni sprawę z istotności tej zależności, to w praktyce nie zawsze o niej pamiętają przy układaniu receptur swoich pasz.

 

Sytuacja taka powoduje, że przy zbyt niskiej koncentracji energii w paszy świnie zjadają nadmierną ilość paszy niepotrzebnie spożywając – niejako przy okazji! – zwiększoną ilość (w stosunku do zapotrzebowania świń) pozostałych składników pokarmowych (białko, witaminy, mikroelementy), co powoduje wzrost kosztów żywienia i pogorszenie opłacalności tuczu.

 

Jeśli natomiast pasza zawiera zbyt dużo energii w stosunku do zawartości pozostałych składników pokarmowych, to wprawdzie świnie zjadają mniej paszy, ale – nie jako przy okazji! – spożywają też mniej pozostałych składników pokarmowych (białko, witaminy, mikroelementy), co powoduje spadek tempa wzrostu i pogorszenie opłacalności tuczu.

 

Warto pamiętać, że ekonomicznie uzasadniona koncentracja energii w paszy zależy od wielu czynników: ceny zakupu surowców paszowych, ceny sprzedaży tuczników, sezonowych zmian tempa wzrostu świń, potencjału genetycznego świń, systemu chowu, warunków środowiskowych, statusu zdrowotnego zwierząt.

 

Chociażby udało się nam ułożyć idealną recepturę przy pomocy niezwykle „uczonego” programu optymalizacji pasz, to zawsze dopiero w konkretnych warunkach tuczu będzie można zweryfikować trafność naszej propozycji. Doświadczeni producenci trzody chlewnej wiedzą, że program komputerowy służy jedynie do szybszego ułożenia receptury potrzebnej nam paszy, ale to dopiero staranna obserwacja świń, precyzyjna codzienna kontrola spożycia paszy oraz pomiar wielkości przyrostów Maszy ciała pozwolą na dokładne oszacowanie wartości pokarmowej przygotowanej przez nas paszy.

 

Aby jednak nasza ocena była pełna, należy uzyskane wyniki przeliczyć na konkretne złotówki i dopiero wtedy stwierdzić, czy nasz program żywienia tuczników jest opłacalny i przynosi nam zysk, czy też – niestety! – program jest nieodpowiedni i przynosi nam straty.

 

Jeśli na bieżąco kontrolujemy wszystkie wskaźniki, to dość szybko możemy dokonać niezbędnych zmian i korekt w taki sposób, aby tucz świń był opłacalny i przynosił nam dochód. W sytuacji ciągle zmieniających się cen sprzedaży świń warto poświęcić trochę czasu na kontrolę powyższych wskaźników, aby potem, po zakończeniu tuczu i sprzedaży świń, zamiast cieszyć się z zarobionych pieniędzy, szukać pomocy u kredytodawców, aby móc rozpocząć kolejne wstawienie.

 

 

 

 

 

Opr.: ACONAR

 

Bieżący numer