Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
 Dokument bez tytułu
Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

 

cenyrolnicze

zuromin

polnet

Odpowiedzi na pytania Czytelników i Internautów z TCh numer 12/2012

  Waldek pyta: W ostatnim czasie pojawiły się informacje, że Duńczycy chcą ograniczyć eksport prosiąt, głównie do Niemiec. Czy można prosić o więcej szczegółów na ten temat?

  W drugiej połowie października 2012 r. w Herning (Dania) odbył się Kongres Duńskich Producentów Trzody Chlewnej, na którym przedstawiciele przemysłu mięsnego i producenci świń podpisali porozumienie, zgodnie z którym będą wspólnie działać w celu zwiększenia produkcji o 2 mln tuczników rocznie w duńskich fermach w ciągu najbliższych dwóch lat. Jednocześnie przewiduje się, że zmniejszeniu może ulec wielkość eksportu prosiąt, ale tylko częściowo – o ok. 2 mln szt. rocznie. Przypomnijmy, że Duńczycy sprzedają na samym tylko rynku niemieckim ok. 8 mln prosiąt rocznie! A eksport duńskich prosiąt rozwija się także do innych krajów, w tym kilka milionów prosiąt rocznie jest sprzedawanych do Polski.

  Wyprodukowane tuczniki zostaną ubite w duńskich zakładach mięsnych. Okazuje się, że nie tylko polskim zakładom mięsnym brakuje świń do uboju! Dzięki przyjętym w Herning postanowieniom powinna wzrosnąć efektywność duńskiego przemysłu mięsnego, pozwalająca na dalsze utrzymanie wysokiej pozycji duńskiego handlu mięsem na światowych rynkach.

  W ciągu kilku ostatnich lat wiele spośród zakładów mięsnych w Danii zostało zlikwidowanych z powodu ich zbyt niskiej efektywności oraz przestarzałego parku maszynowego, a produkcja została przeniesiona do bardziej nowoczesnych ubojni i przetwórni. Poprawie uległa też organizacja ubojów świń i gospodarowania mięsem. Zgodnie z podpisanym w Herning porozumieniem zakłady mięsne zgodziły się na wdrożenie nowych metod pracy, zwiększających wydajność zatrudnionych pracowników, dzięki czemu obniżeniu ulegną koszty uboju i obróbki poubojowej mięsa, a tym samym producent tuczników nie będzie musiał być obciążony zbyt wysokimi kosztami uboju i uzyska lepszą cenę za sprzedane tuczniki. Proces wdrażania nowych metod pracy uzyskał poparcie ze strony duńskich związków zawodowych pracowników przemysłu spożywczego (Fodevareforbundet NNF). Wzrost produkcji tuczników pozwoli stworzyć ponad 3 tys. nowych miejsc pracy.

  Zawarte porozumienie przewiduje wprowadzenie szeregu udogodnień dla tych spośród duńskich farmerów, którzy zgodzą się na zwiększenie produkcji świń. Wzrośnie opłacalność produkcji tuczników na fermach duńskich oraz obniżone zostanie ryzyko strat, jakie ewentualnie mogliby ponieść producenci świń. Przyjęte porozumienie zakłada likwidację mało efektywnych ferm trzody chlewnej i budowę nowych ferm, gotowych wyprodukować przyjęte w porozumieniu dodatkowe 2 mln tuczników rocznie. Program obejmuje także równoległe działania w zakresie ochrony środowiska, w tym zapewnienie odpowiedniej ilości wody pitnej i energii dla nowych ferm, pomoc w pełnym zagospodarowaniu odchodów oraz wszelkie inne inwestycje towarzyszące planowanemu rozwojowi produkcji świń (np. budowę sieci dróg dojazdowych, magazynów paszy itp.).

  Zawarte porozumienie obejmuje też działania w kierunku obniżenia ryzyka braku opłacalności produkcji tuczników z powodu wzrastających cen zbóż na rynkach światowych, gdyż zakłada, że budowa nowych ferm będzie ściśle uzależniona od wielkości areału ziemi uprawianej przez rolnika planującego zwiększyć produkcję świń. Zgodnie z przyjętymi założeniami producent świń powinien co najmniej 70% potrzebnych zbóż pozyskiwać z własnej produkcji w swoim gospodarstwie.

  Jeśli wiadomym jest, że rosnące gwałtownie i najczęściej w sposób nieprzewidywalny ceny zbóż na giełdach światowych były w okresie ostatnich czterech-pięciu lat główną przyczyną obecnego spadku produkcji świń, to ściślejsze powiązanie produkcji tuczników z posiadaną przez właściciela fermy ziemią uprawną będzie podstawowym warunkiem zmniejszenia ryzyka braku opłacalności tej produkcji w bliższej i dalszej perspektywie.

  Duńczycy twierdzą, że od pewnego czasu niemieccy farmerzy, tucząc duńskie prosięta, uzyskują całkiem dobrą cenę za swoje tuczniki na europejskim rynku mięsnym. Jednocześnie niemiecki rynek na prosięta ciągle charakteryzuje się zbyt dużą chwiejnością i brakiem stabilnych cen, co zmusza duńskich farmerów do utrzymywania większej produkcji prosiąt na poziomie pozwalającym skutecznie walczyć z niepewnością popytu na niemieckim rynku. Zwiększenie zdolności ubojowych duńskich zakładów mięsnych umożliwi złagodzenie tych napięć, głównie poprzez skierowanie pewnej liczby prosiąt na produkcję tuczników w duńskich fermach.

  Duńscy producenci świń mają nadzieję, że uda się im przekonać rząd w Kopenhadze, by wsparł ich wysiłki, m.in. poprzez współfinansowanie budowy odnawialnych źródeł energii czy biogazowni. Oczekują również rządowych gwarancji dla kredytów zaciąganych przez rolników w bankach na rozwój i budowę nowych ferm świńskich, a także inwestycji pozwalających lepiej chronić naturalne środowisko.

  Zmieniająca się koniunktura na światowym rynku mięsa wieprzowego i wzrost zainteresowania niektórych krajów azjatyckich importem znacznych ilości mięsa powoduje, że w najbliższym okresie bardziej opłacalna dla niektórych spośród duńskich rolników może być produkcja tuczników we własnych fermach aniżeli dotychczasowy eksport prosiąt. Przyjęte w Herning porozumienie wskazuje, że Duńczycy nie chcą utracić swojej dotychczasowej wysokiej pozycji w eksporcie mięsa wieprzowego i stać się głównie producentem prosiąt dla sąsiednich krajów.

 

Opr.: ACONAR

Bieżący numer

Sklepik internetowy