Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
 Dokument bez tytułu
Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

 

cenyrolnicze

zuromin

polnet

Odpowiedzi na pytania z TCh numer 09/2011

Ulan zlikwidował maciory i rozpoczął w swoim gospodarstwie pierwszy rzut tuczu duńskich warchlaków w cyklu otwartym:

Póki co mam te świnie nieco ponad miesiąc, a część z nich ma już po 80 kilo. Średnio mają po ok. 65 kg, więc nie jest źle. Poza tym miałem tucz zamknięty i musiałem z niego zrezygnować, bo w obecnej sytuacji jest – niestety! – nieopłacalny. Zobaczymy, jak wyjdzie z opłacalnością w tuczu otwartym. Ale według wstępnych obliczeń powinienem zarobić tyle samo na jednym tuczniku, tylko że tych tuczników będę mógł wychować 5 razy więcej w roku niż poprzednio w cyklu zamkniętym. No i nie muszę robić przy maciorach, mieć dziesięć różnych rodzajów paszy, inseminować, remontować stada, posiadać specjalne boksy dla loch luźnych, nisko- i wysokoprośnych, porodówek, boksu dla knura i dla poszczególnych grup wiekowych tuczników. Teraz jest znacznie prościej: jeden wiek, jedna pasza dla wszystkich, jeden rodzaj kojców, łatwiej zautomatyzować, łatwiej utrzymać czystość itd.

 

Tuczniki w Polsce są i będą nadal produkowane w cyklu otwartym lub zamkniętym. Wielu powie: To nic nowego! Tak, ale wiele wskazuje na to, że najprawdopodobniej w dość krótkim czasie znacząco zmniejszy się liczba gospodarstw produkujących tuczniki w cyklu zamkniętym, a poważnie wzrośnie liczba gospodarstw tuczących świnie w cyklu otwartym. Bardzo wielu rolników likwiduje maciory, a do chlewni, po usunięciu niepotrzebnego wyposażenia, wstawia zagraniczne warchlaki. Rezygnując z produkcji w cyklu zamkniętym przechodzą na cykl otwarty; tak, jak to zrobił Ulan w swoim gospodarstwie.

Przechodzeniu na tucz świń w cyklu otwartym sprzyjają zakłady mięsne, organizując import warchlaków z Holandii i Danii oraz oferując rolnikom korzystne warunki współpracy. O tym, że są to znaczące zmiany, świadczą nie tylko wypowiedzi rolników, ale także poważnych specjalistów. Dr Tadeusz Blicharski, dyrektor PZHiPTCh „POLSUS” mówi (za: farmer.pl): Tucz nakładczy ratuje krajowe pogłowie świń. Obecnie jedynie duży poziom importu prosiąt pozwala na utrzymanie pogłowia trzody chlewnej na poziomie 13 mln sztuk. Nie jest to wynik działania indywidualnych producentów świń, ponieważ import napędzają duże firmy, które prowadzą tucz nakładczy w gospodarstwach trzody chlewnej – tłumaczy Blicharski. Duże firmy mają liczne powiązania kapitałowe z zagranicznymi przedsiębiorstwami, dlatego tak chętnie sprowadzają zagraniczne zwierzęta. Dostarczają rolnikom pasze i dobre jakościowo prosięta w wadze średnio od 27 do 30 kg, na koniec płacąc jedynie za wykonanie usługi  – wyjaśnia Blicharski. W pewnym sensie jest to tucz na skróty, rolnicy udostępniają dużym firmom jedynie swoje pomieszczenia i wykonaną pracę przy obsłudze zwierząt. Przy rozliczeniu rolnicy otrzymują 30 zł zapłaty za każde zwierzę – dodaje Blicharski.

Rolnicy, którzy mają dobrze wyposażone chlewnie do produkcji dużych partii własnych prosiąt oraz późniejszego ich tuczu, a także posiadają odpowiedni do skali swojej produkcji areał ziemi pod uprawę zbóż paszowych, prawdopodobnie będą nadal produkowali tuczniki w cyklu zamkniętym. Niestety, jeśli warunkiem koniecznym zapewniającym opłacalność takiej produkcji będą także odpowiednie umiejętności oraz kapitał, to trzeba przyznać, że takich rolników może być w Polsce niewielu. Pozostali rolnicy przejdą na tucz świń w cyklu otwartym, najprawdopodobniej na warunkach tuczu kontraktowego.

Czy to dobre prognozy dla dalszej produkcji świń w Polsce? Oddajmy jeszcze raz głos Ulanowi: Jedyne zagrożenie jest takie, że jak skasują już w Polsce wszystkie maciory, to ceny prosiąt pójdą o 100% do góry, a wtedy powrócić do cyklu zamkniętego może nie być już tak łatwo. Na razie Ulan kupuje warchlaki i pasze, ale już wkrótce może je otrzymywać bezpłatnie od zakładu mięsnego. Wtedy w tucz otrzymanych warchlaków będzie Ulan angażował tylko swoje chlewnie, czas i umiejętności oraz zagospodarowywał świńskie odchody.

Niestety, Ulan nie bierze też pod uwagę tego, że ryzyko nieudanego rzutu kontraktowych warchlaków może być takie samo jak produkcja własnych prosiąt i tucz świń w cyklu zamkniętym. Na razie, jak twierdzi, jest dobrze, chociaż jego świnie już zachorowały i trzeba je leczyć…

Nie wiemy, czy spełnią się przewidywania Ulana odnośnie wzrostu cen importowanych warchlaków. Na pewno duńscy i holenderscy rolnicy będą nadal ograniczać tucz świń i rozwijać produkcję warchlaków z przeznaczeniem na eksport. Mają w tym wsparcie swoich rządów, które chcą zmniejszyć zanieczyszczenie odchodami świńskimi naturalnego środowiska w tych krajach. Holandia czyni to od wielu lat, Dania też realizuje taki plan. Takiej polityce sprzyja też niewielka produkcja zbóż w obu tych krajach w stosunku do potrzeb, jakie wynikały z tuczu dotychczasowych ilości świń.

Coraz więcej holenderskich i duńskich warchlaków jest sprzedawanych w Polsce. Także w Niemczech. Najprawdopodobniej w najbliższych latach ukształtuje się więc w tej części Europy następująca współpraca: Holandia i Dania będą produkowały coraz więcej warchlaków, a Niemcy i Polska będą stopniowo likwidować produkcję własnych prosiąt i tuczyć duńskie oraz holenderskie warchlaki. Przy okazji polscy i niemieccy rolnicy wykorzystają swoje zboża oraz zagospodarują gnojowicę i odchody, zanieczyszczające dotychczas holenderskie kanały i duńskie pola. A to czego nie da się wykorzystać do nawożenia ziemi, zostanie przerobione na energetyczny gaz i wartościowy kompost w mających powstać w każdej gminie biogazowniach. Jednym słowem, zmienia się „świński” krajobraz w tej części Europy.   

 

Oprac.: ACONAR

Bieżący numer

Sklepik internetowy