Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
 Dokument bez tytułu
Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

 

cenyrolnicze

zuromin

polnet

Odpowiedzi na pytania z TCh numer 05/2011

GOCH zadał dramatyczne pytanie na FORUM TCh: Witam! Mam problem. Przy porodzie padła maciora! Czym karmić prosięta? Na pytanie innego Forumowicza, czy zdążyły wypić trochę siary, GOCH odpowiedział: W tym problem, że nie zdążyły!

 

Wykarmienie wcześnie osieroconych prosiąt jest wyjątkowo trudne. Zanim jednak powiemy o kilku ważnych szczegółach, należy podkreślić, że znacznie większe szanse przeżycia mają te prosięta, które przebywały ze swoją lochą-matką co najmniej przez pierwszą dobę po urodzeniu. Prosięta te mogły napić się siary bogatej w przeciwciała, które skutecznie ochronią je przed infekcją. Natomiast prosięta, które po urodzeniu nie napiły się siary, są pozbawione możliwości nabycia biernej odporności i najprawdopodobniej wkrótce mogą paść. Czasami jednak udaje się je uratować; potwierdził to w swoim poście matias:

U mnie maciora po porodzie nie chciała przyjąć w ogóle prosiąt. Nawet nie dopuściła ich do siary, chociaż ta spływała jej po sutkach. W sztuczny sposób wychowałem 9 prosiąt. Początkowo karmiliśmy je co 30 min., w nocy ostatnie karmienie o 3 rano, a następne o 5 rano. I tak przez cały pierwszy tydzień. Od 3 dnia do mleka dodawałem glukozę. Lekarz podał prosiętom jakąś pastę w celu namnożenia pożytecznej flory bakteryjnej w jelitach. W drugim i trzecim tygodniu prosięta były karmione co godzinę, także w nocy.

Niestety, matias nie podał w swoim poście, czym dokładnie karmił swoje kilkudniowe prosięta. Wspomniał tylko, że było to mleko. A jest to niezwykle ważny problem! Dlaczego? Ponieważ jelita kilkudniowych prosiąt mogą wchłonąć jedynie bardzo małe kuleczki tłuszczu, zwane micellami, a takie małe micelle tłuszczu występują wyłącznie w mleku lochy. W mleku krowim micelle są dużo większe i prosięta nie wchłoną ich! Prosięta w pierwszych dniach życia nie są też gotowe do zemulgowania i strawienia tłuszczu z mleka krowiego. Jeśli więc podamy prosiętom nieprzetworzone mleko od krowy, szybko może wystąpić u prosiąt najpierw biegunka tłuszczowa, a potem biegunka bakteryjna. Między innymi dlatego zaleca się podawanie wcześnie osieroconym prosiętom wysokiej jakości preparatów mlekozastępczych, w których tłuszcz jest odpowiednio zdyspergowany do bardzo małych micelli.

A oto jeszcze kilka innych rad, co można zrobić, aby wykarmić prosięta wcześnie osierocone:

·        Najlepiej jest wykorzystać gotowy wysokiej jakości preparat mlekozastępczy, zakupiony u sprzedawcy posiadającego odpowiednią akredytację producenta. Przypomnijmy, że podawanie prosiętom mleka krowiego najczęściej kończy się bardzo silną biegunką. Niektórzy specjaliści polecają, w przypadku braku preparatu mlekozastępczego, użycie mleka koziego prawidłowo spasteryzowanego (micelle tłuszczu w mleku kozim są mniejsze niż w mleku krowim, przez co są łatwiej wchłaniane przez kosmki jelitowe prosiąt i tym samym ryzyko biegunki jest znacznie mniejsze).

·        Preparat mlekozastępczy należy podawać z butelki ze smoczkiem; w chwili podawania powinien być ciepły, ale nie gorący; najlepiej, jeśli ma temperaturę ok. 40º C (temperaturę można sprawdzić upuszczając kroplę ze smoczka na wewnętrzną stronę przedramienia – ma być ciepły, ale nie może parzyć!). Preparat najlepiej podgrzewać  zanurzając w naczyniu z ciepłą wodą.

·        Do preparatu mlekozastępczego, podawanego prosiętom w pierwszym tygodniu życia prosiąt, można dodawać kleik ryżowy przeznaczony dla dzieci. Do każdego karmienia powinna być przygotowana nowa porcja kleiku. Kleik należy podawać z butelki przez smoczek.

·        W pierwszym tygodniu należy karmić prosięta praktycznie przez całą dobę w odstępach co 0,5-1 godzinę, w drugim tygodniu co 1-2 godziny, a w trzecim co 3-4 godziny. Począwszy od drugiego tygodnia należy wprowadzać przerwę nocną rozpoczynając od dwugodzinnej przerwy. Przerwę stopniowo wydłużamy do kilkunastu godzin w trzecim tygodniu; o długości przerwy powinny decydować tempo wzrostu prosiąt oraz ich kondycja.

·        Prosięta przy każdym karmieniu powinny napić się przygotowanego preparatu do woli. Warto pamiętać, że prosięta w pierwszych dniach życia piją mleko dość często, ale małymi porcjami.

·        Począwszy od drugiego tygodnia należy próbować podawać prosiętom bardzo dobrej jakości paszę typu prestarter, z wysoką zawartością suszonej serwatki oraz łatwostrawnych, specjalnie preparowanych białek roślinnych. Jednocześnie można stopniowo ograniczać ilość podawanego preparatu mlekozastępczego z butelki.

·        Prosięta należy przyuczyć do wyjadania paszy suchej, najlepiej podając im początkowo niewielkie ilości paszy na płaskiej tacy. Prosięta chcąc poznać nowy produkt, jaki pojawił się w ich otoczeniu, będą zanurzały swój ryjek w paszy, a następnie go oblizywały i w ten sposób rozpoczną regularne jej pobieranie. Jeżeli pasza będzie miała smak i zapach mleka, to prosięta będą ją bardzo chętnie wyjadały.

·        Mniej więcej od drugiego tygodnia prosiętom należy podawać do picia czystą i ciepłą wodę. 

 

 

Opr. ACONAR

Bieżący numer

Sklepik internetowy