Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
 Dokument bez tytułu
Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

 

cenyrolnicze

zuromin

polnet

Odpowiedzi na pytania z TCh numer 03/2011

Od dłuższego na naszym forum toczy się dyskusja na temat tuczu kontraktowego. Rozwiązanie to, przez wielu krytykowane, w trudnych czasach znajduje jednak zwolenników.

 

buntownik72 stwierdza:

Co do tuczu kontraktowego: pewność zysku, ryzyko zredukowane do minimum, brak wkładu własnego. Wadą – moim zdaniem – jest skala produkcji, jaką trzeba podjąć, żeby zarobić. No, ale coś za coś! W tym wypadku ilość za spokój ducha.

blondynka dodaje:

Jeżeli ktoś ma ochotę rozpocząć tucz kontraktowy, to takie możliwości są. Trzeba jednak się trochę zastanowić, bo od tego roku nie ma rozliczenia końcowego (czytaj: zwrotu podatku VAT – dop. red.), a to jest duża strata.

 

Tucz kontraktowy jest jedną z form współpracy rolników z ubojniami w zakresie tuczu świń,  proponowaną rolnikom przede wszystkim przez duże koncerny mięsne. Najprościej definiując, umowa na tucz kontraktowy świń opiera się na tym, że organizator tuczu kontraktowego zasiedla warchlakami chlewnie posiadane przez rolnika w jego gospodarstwie (lub przez niego dzierżawione). Rolnik karmi warchlaki, a potem tuczniki, gotowymi paszami dostarczanymi również przez organizatora tuczu. Szeroko rozumianą opiekę weterynaryjną nad tuczonymi świniami sprawuje lekarz weterynarii, najczęściej współpracujący z organizatorem tuczu.

Natomiast rolnik deklaruje ze swojej strony pełną obsługę stada świń, dbałość o prawidłowe parametry środowiska, usuwanie gnojowicy lub wymianę ściółki oraz sprawne działanie zainstalowanych urządzeń. W gestii rolnika świadczącego usługę w zakresie tuczu świń leży również dbałość o budynki i zainstalowany w nich sprzęt oraz bieżący ich remont lub nawet modernizacja. To są podstawowe zasady funkcjonowania tuczu kontraktowego. Po osiągnięciu przez tuczniki wymaganej masy ciała, organizator tuczu kontraktowego odbiera wytuczone świnie.

Istotnymi elementami umowy na tucz kontraktowy jest forma jego finansowania oraz sposób końcowego rozliczenia. O ile zasady funkcjonowania samego tuczu kontraktowego nie budzą większych wątpliwości (każdy rolnik wie, że musi zadbać o tuczone świnie), o tyle finansowanie tuczu może przybierać rozmaite formy. Ważną częścią umowy są wskaźniki tuczu (np. czas tuczu, zużycie paszy, upadki). Na podstawie uzyskanych wskaźników tuczu rolnik otrzymuje dodatkową premię (jeśli taką premię przewiduje umowa) lub musi zapłacić karę. W umowie zawarte są też gwarancje, zarówno ze strony organizatora tuczu, jak i rolnika.

Najprostszą formą finansowej realizacji tuczu kontraktowego jest taka, w której rolnik użycza swoje pomieszczenia, płaci rachunki za prąd i ogrzewanie oraz daję swoją pracę, za co otrzymuje comiesięczne wynagrodzenie zakończone rozliczeniem końcowym. Warchlaki, pasza, obsługa weterynaryjna, w tym szczepionki i ewentualne lekarstwa, oraz transport zwierząt są wtedy finansowane w całości przez organizatora tuczu. W takiej formie tuczu kontraktowego rolnik angażuje minimalne środki finansowe.

Ale w praktyce funkcjonują także inne formy finansowej realizacji tuczu kontraktowego, w tym również taka, w ramach której rolnik kupuje warchlaki, paszę, opłaca usługi weterynaryjne, obsługuje stado świń, utrzymuje budynki i dba o zainstalowany w nich sprzęt, a z organizatorem tuczu rozlicza się wytuczonymi świniami, starając się utrzymać wpisane w umowę wskaźniki, przede wszystkim zużycie paszy oraz upadki. W takim przypadku rolnik musi zaangażować własne środki finansowe, czasami także kredyty, w zależności od przyjętych w umowie terminów rozliczeń. Często bywa tak, że organizator proponuje rolnikowi przedłużone terminy zapłaty za warchlaki czy paszę i ostatecznie należności te są obustronnie bilansowane dopiero w końcowym rozliczeniu.

Do ubiegłego roku sporą zachętą dla rolników do podjęcia tuczu kontraktowego była możliwość otrzymania zwrotu części podatku VAT wynikającego z różnej wysokości stawek naliczanych przez MF przy zakupie warchlaków i pasz oraz sprzedaży tuczników. W tym roku stawki tych podatków VAT zostały zrównane i rolnicy już nie będą otrzymywali zwrotu części VAT. Przy dużej produkcji jest to bardzo poważny uszczerbek w dochodach rolników prowadzących tucz kontraktowy. A mówiąc bardziej wprost, rząd zrezygnował z premiowania tuczu kontraktowego zwrotem podatku VAT.

Kłopot mają teraz zarówno organizatorzy tuczu kontraktowego, jak i sami rolnicy. Część rolników zrezygnuje z umowy, bo tucz kontraktowy przestał im się opłacać. Ponieważ, mimo wszystko, tucz kontraktowy jest korzystny zarówno dla dużych koncernów mięsnych, jak i dla wielu spośród rolników, po krótkim okresie zamieszania strony prawdopodobnie uzgodnią nowe warunki finansowania tuczu kontraktowego, w tym zakupu warchlaków i pasz oraz sprzedaży tuczników, łącznie z rozliczeniem końcowym i system tuczu kontraktowego będzie nadal funkcjonował. Tyle, że teraz na nieco innych warunkach.    

 

 

Opr. ACONAR

Bieżący numer

Sklepik internetowy