Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
 Dokument bez tytułu
Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

 

cenyrolnicze

polnet

trzoda

pseudo-reforma

 Czy ograniczenie stosowania antybiotyków i zakaz stosowania ZnO może stanowić poważny problem dla producentów trzody chlewnej?

 Politycy i urzędnicy zdecydowali przed kilkunastoma laty o ograniczeniu stosowania antybiotyków w chowie trzody chlewnej, najpierw w dawkach profilaktycznych, jako stymulatorów wzrostu, a obecnie chcą wprowadzić zakaz stosowania antybiotyków jako lekarstwa pozwalającego zwalczać patogeny groźne dla zdrowia świń, najpierw w metafilaktyce (zapobieganie rozwojowi choroby po zakażeniu się zwierząt, a przed wystąpieniem klinicznych objawów zachorowania), a potem – być może – także w procesie zwalczania chorób.

Argumentem silnie przemawiającym za powstrzymaniem się od stosowania antybiotyków jako stymulatorów wzrostu w produkcji zwierzęcej była i nadal jest gwałtownie rozwijająca się antybiotykooporność patogenów, zwłaszcza tych zagrażających zdrowiu ludzi. Europejskie Towarzystwo Mikrobiologii Klinicznej i Chorób Zakaźnych ESCMID twierdzi, że jeśli nie zostaną podjęte odpowiednie działania, to za ok. 50 lat z powodu braku skutecznych antybiotyków choroby bakteryjne ludzi będą jedną z najważniejszych przyczyn zgonów. Sally Anne Davies, szefowa departamentu ds. medycznych brytyjskiego resoru zdrowia stwierdziła, że antybiotykooporność stanowi dla ludzkości większe zagrożenie niż światowy terroryzm i globalne ocieplenie.

Kolejnym poważnym ciosem w ochronę zdrowia zwierząt przed chorobami jest wprowadzenie w czerwcu 2018 r. zakazu stosowania ZnO w paszach jako środka zapobiegającego biegunkom, przede wszystkim u prosiąt, zwłaszcza w okresie okołoodsadzeniowym, a także u loch i tuczników. Przypomnijmy, że obowiązujące przed czerwcem 2018 r. regulacje prawne pozwalały na dodawanie ZnO do paszy dla prosiąt i loch w profilaktycznej ilości 150 mg/kg paszy oraz 120 mg/kg paszy dla pozostałych grup wiekowych świń. Aby uzyskać lecznicze działanie ZnO, jego udział w paszy musi wynosić ok. 3000 mg/kg paszy.

Argumentem przemawiającym za ograniczeniem stosowania ZnO w paszach dla świń jest fakt, że stosunkowo słabo wchłaniany Zn jest praktycznie w całości wydalany wraz z odchodami i powoduje zatrucie gleb. Nadmiar cynku w glebie hamuje rozwój roślin, obniżając wielkość plonu, głównie z powodu występowania chlorozy (żółcenie liści, dysfunkcja rośliny w tworzeniu chlorofilu).

O ile stosunkowo łatwiej zgodzić się z postulatem ograniczenia stosowania antybiotyków w produkcji zwierzęcej (na świecie w 2016 r. rolnictwo zużyło ich prawie 14 mln ton, natomiast medycyna ludzka 3,4 mln ton), o tyle poważne wątpliwości musi budzić pośpiech we wprowadzeniu zakazu stosowania ZnO ze względu na ochronę gleb przed zatruciem cynkiem, skoro wiadomo, że gleby są zatruwane w różny sposób od 80-120 lat!

Ograniczenie możliwości stosowania antybiotyków i ZnO wprowadziło spore zamieszanie wśród producentów trzody chlewnej i lekarzy weterynarii, pozbawiając ich efektywnych narzędzi w zwalczaniu chorób świń. Problem jest dodatkowo skomplikowany przez brak alternatywnych preparatów skutecznie zastępujących antybiotyki i ZnO. Wprowadzający nowe przepisy politycy i urzędnicy proponują wprawdzie kilkuletni okres przejściowy na opracowanie alternatywnych preparatów, ale nie jest to jednak łatwy proces. Wielu producentów trzody chlewnej, a także lekarzy weterynarii, postuluje, aby nie wprowadzać zakazu, jeśli nie ma możliwości zastąpienia ZnO innymi równie skutecznymi preparatami.

Tymczasem lekarze weterynarii apelują do producentów trzody chlewnej o rewizję dotychczasowego traktowania procesu produkcji trzody chlewnej, w trakcie którego prawie wszystkie błędy i niedociągnięcia można było naprawić antybiotykami czy ZnO. Brak profesjonalnej, nowoczesnej wiedzy wśród wielu producentów w prowadzeniu produkcji świń może stanowić poważną przeszkodę w skutecznym ograniczeniu ilości stosowanych antybiotyków czy ZnO.

Do priorytetowych zadań należy wprowadzenie w każdym miejscu, gdzie ma miejsce chów świń (niezależnie od skali tego chowu!) szeroko pojętej i traktowanej poważnie (wreszcie!) bioasekuracji. Zmiana obuwia i wierzchniej odzieży, mycie rąk, ograniczenie do niezbędnego minimum wchodzenia i przebywania osób niezwiązanych z produkcją świń, kontrola pojazdów, ochrona przed gryzoniami i innymi zwierzętami, szczelne ogrodzenie budynków ze świniami to tylko niektóre z elementów skutecznej bioasekuracji.

Do powszechnie stosowanych metod zarządzania stadem powinna powrócić zasada CPP-CPP, wg której należy nie tylko przemieszczać zwierzęta, ale także projektować, sytuować i budować pomieszczenia dla świń.

Zasadzie tej musi towarzyszyć rygorystycznie wykonywane czyszczenie, mycie i dezynfekcja pomieszczeń oraz odpowiednio długo trwająca przerwa między jednym a drugim zasiedleniem.

Wyeliminowanie antybiotyków i ZnO stanowi też poważne wyzwanie dla specjalistów zajmujących się przygotowywaniem programów żywienia świń, zwłaszcza prosiąt i warchlaków, oraz składu mieszanek paszowych, na których powinien opierać się taki nowy program żywienia. Osobnym problemem pozostaje potrzeba zmniejszenia negatywnego oddziaływania stresu na zdrowie odsadzanych prosiąt i zastosowanie metod zapobiegania biegunkom powstającym na tym tle.

Podsumowując, można zapytać polityków i urzędników stanowiących prawo, czy ochrona gleb przed zatruciem cynkiem jest wystarczającym powodem do przyzwolenia na pogorszenie dobrostanu prosiąt narażonych na biegunki, a nawet na zwiększenie śmiertelności prosiąt z tego powodu?     

 

 Opr.: ACONAR

 

 

Bieżący numer

Sklepik internetowy